Dziś znacznie trudniej sprzedawać niż produkować.
Dlatego pracodawcom zależy na znalezieniu jak najlepszych handlowców,
którzy znajdą chętnych na ich produkty lub usługi. Sprzedawcy to dziś
najczęściej poszukiwani pracownicy. Handlowcy zarabiają nie tylko
na siebie, ale i na inne działy firmy, stąd ciągłe nimi zainteresowanie.
Nie są to jednak takie masowe rekrutacje, jak na początku lat 90.
Dziś rekrutacje do działów handlowych polegają głównie na wymianie
pracowników, którzy nie dają sobie rady. Żeby wygrywać z konkurencją,
trzeba zatrudniać najlepszych.
Specjaliści dzielą handlowców na dwie grupy: tych, którzy są zatrudnieni
w renomowanych firmach, i tych, którzy pracują dla małych przedsiębiorstw.
Różnią się kwalifikacjami, zarobkami, rodzajem sprzedawanego towaru.
Łączy ich jedno - jeśli nie są wystarczająco skuteczni, zostają zwolnieni.
Handlowcy są dziś poszukiwani na rynku pracy, ale wymagania wobec
nich są coraz większe. Kiedyś przedstawicielem handlowym mógł zostać
każdy, dziś pracodawcy chcą zatrudniać osoby z doświadczeniem zawodowym.
Dziś firmom zależy na podniesieniu jego prestiżu - same, od podstaw,
chcą kształcić handlowców. Nie jest sztuką produkować. Znacznie
trudniej jest produkty sprzedawać, zwłaszcza w takich czasach, jakie
mamy obecnie. Dlatego firmy polują na zdolnych handlowców, których
starają się później za wszelką cenę utrzymać w firmie.
W ogłoszeniowym serwisie internetowym firmy HRK codziennie jest około
600 ofert pracy. Prawie połowa z nich dotyczy pracy w działach sprzedaży.
Także wśród ogłoszeń prasowych o poszukiwaniu pracowników wydaje się,
że przedstawiciele handlowi wypadają najlepiej.
- Działy handlowe są lokomotywą, która zarabia nie tylko na siebie,
ale i na inne działy firmy. Stąd ciągłe zainteresowanie sprzedawcami
- mówi Arkadiusz Świderski z firmy doradztwa personalnego Take It.
Największe, wręcz masowe rekrutacje handlowców miały miejsce na początku
lat 90.
- Dziś rekrutacja do działów handlowych polega głównie na wymianie
tych, którzy nie dają sobie rady. Poszukiwani są handlowcy na trudne
czasy - mówi Arkadiusz Świderski. - Jeśli produkty sprzedają się coraz
gorzej, szuka się "źródła zła". Zmienia się top menedżerów,
a potem kadrę handlową. Firmy biją się o najlepszych - dodaje specjalista
z Take It. |